Zastrzeżenie - to nie blog kuchenno parapoetycki. To tylko zapiski z moich prób kuchennych. Próba, essai, esej? Tylko przyziemniej. Raz bardziej, raz mniej. Czas płynie, mijają pory roku, a u mnie w kuchni walczy potrzeba trzymania się tego, co sprawdzone z wolą eksploracji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 marca 2010

Prawie jak bajadera



Prawie jak - bo nie kulista. Ciastka imbirki były fajne pierwszego dnia, drugiego postawiłam na recykling ;)

ciastka (mogą być digestive, dowolne kruche, imbirki, ...) pokruszyć
(można włożyć do torebki foliowej i utłuc tłuczkiem/młotkiem)

w miseczce nad gotującą się wodą rozpuścić:
- ciemną czekoladę (albo pół na pół ciemną i mleczną)
- masło
- miód lub golden syrup

zdjąć z ognia
dodać śmietankę (ja dodałam mleka, bo śmietanki nie miałam)
mieszać, aż się wszystko ładnie połączy

wrzucić:
- pokruszone ciastka
- suszone owoce (u mnie to były same rodzynki, ale można hulać w temacie)
- kawałek startego kokosa (niekoniecznie; można też dodać gotowych wiórków)
wymieszać

przełożyć do formy (i powduszać do niej)
u mnie formą był plastykowy pojemnik na jedzenie - poręczny

wstawić do lodówki na 4 godziny
po mniej więcej dwu pokroić na kawałki
(czyli przed solidnym stężeniem)



Poniżej podaję "oficjalne" proporcje, ale prawda jest taka, że równie dobrze można wrzucać co się ma i to zupełnie na oko. COŚ wyjdzie ;)


200g gorzkiej czekolady
150g masła
2 łyżki stołowe miodu/golden syrup
2 łyżki śmietanki
400g herbatników
200g suszonych owoców (rodzynki, żurawiny, jagody)

piątek, 26 lutego 2010

Guziczki sezamowo-miodowe

Słodkie, zdrowe... Zresztą nie bez powodu sezamki wchodziły w skład diety "młodych żon" wschodu.

Lepiej nie robić za dużo na raz, bo wciągają.


1/4 nasion sezamu zmiksować na proszek
dodać 2 łyżeczki miodu
zmiksować ponownie (pulsowanie dobrze się sprawdza)
z powstałej masy formować kulki/kuleczki
lekko rozpłaszczać (albo i nie)
przełożyć na talerzyk
schłodzić przez pół godziny w lodówce



Jean-Auguste-Dominique Ingres. The Turkish Bath. 1862.

czwartek, 31 grudnia 2009

Wyboista droga



w garnku rozpuścić:
250 g ciemnej czekolady
150 g czekolady mlecznej
175 g masła
4 łyżki złotego syropu (lub miodu)
odstawić do lekkiego przestudzenia



osobno przygotować:
150 g potłuczonych orzechów brazylijskich
(włożyć do torebki i ubić czymś ciężkim)
200 g potłuczonych herbatników (j.w.)
150 g kandyzowanych wisienek
125 g pianek marshmallows



wmieszać suche do mokrego
przełożyć do sporej formy
(może być jednorazowa blaszka)



schłodzić w lodówce
pokroić w kwadraty
posypać cukrem pudrem
układać na półmisku



Przepis Nigelli Lawson.
Prosty, niewymagający pieczenia, wesoły.

czwartek, 9 lipca 2009

Słońce, słońce w ramionach...

... albo na talerzu
zwłaszcza, jak chmury robią za dach

cieplej - dawniej - słodziej
Boom - Miłość - Baczyński

Boom - Miłość

a teraz ad rem:

na patelni rozgrzać kawałek masła

wrzucić:
trochę startego imbiru
goździk lub dwa
kardamonowe ziarenka
trochę chilli
kurkumy

jak przyprawy zaczną pachnieć
wędruje do nich pokrojony banan
i pieprz świeżo zmielony

wersja ultra to łyżka miodu do tego

a na koniec garść płatków kukurydzianych - śniadaniowych

słodkie bardzo, ale i aromatyczne i lekko szczypiące w język dzięki przyprawom; umiarkowanie ładne, ale "liczy się wnętrze" ;)

poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Kulki miodowe

w rondelku na małym ogniu
rozpuścić 60 dag miodu

50 dag płatków owsianych
wsypać na blachę i włożyć do średnio nagrzanego pieca
na 15 – 20 minut (mieszać)

do rondla wsypać
8 łyżek ciemnego kakao
dodawać, mieszając
roztopiony miód
1/3 łyżeczki cynamonu
¼ łyżeczki imbiru
gotować 2 min, zdjąć z ognia
wsypać płatki. mieszać
ochłodzić na 2 talerzach
letnie formować w 2 cm kulki