... albo na talerzu
zwłaszcza, jak chmury robią za dach
cieplej - dawniej - słodziej
Boom - Miłość - Baczyński
a teraz ad rem:
na patelni rozgrzać kawałek masła
wrzucić:
trochę startego imbiru
goździk lub dwa
kardamonowe ziarenka
trochę chilli
kurkumy
jak przyprawy zaczną pachnieć
wędruje do nich pokrojony banan
i pieprz świeżo zmielony
wersja ultra to łyżka miodu do tego
a na koniec garść płatków kukurydzianych - śniadaniowych
słodkie bardzo, ale i aromatyczne i lekko szczypiące w język dzięki przyprawom; umiarkowanie ładne, ale "liczy się wnętrze" ;)
czwartek, 9 lipca 2009
Słońce, słońce w ramionach...
środa, 8 lipca 2009
Truskawki wielu smaków
kilka deszczowych dni
i od razu truskawki mniej intensywne
ale... do czasu
wariacja na temat kilku smaków:
słodkiego, kwaśnego, ostrego, truskawkowego
truskawki umyć szybko
odogonkować
pokroić w plastry
posypać cukrem
w garnuszku wytworzyć sos:
z octu balsamico
soku pomarańczowego
i brązowego cukru
dorzucić surowy imbir
i pogotować, aż płynu ubędzie
imbir wyłowić
truskawki zalać sosem
i odstawić na trochę
przed podaniem posypać świeżo mielonym pieprzem
Hiacyntowe gazpacho
nie z hiacyntów, a od Hiacynty
moja wersja dla dwu osób
do podania na zimno, z gorącymi grzankami
do naczynia wędrują:
1/2 litra soku pomidorowego
1/2 puszki pomidorów
drobniutko posiekana połowa ogórka
drobniutko posiekane pół cebuli
4 wyciśnięte ząbki czosnku
garstka mielonych migdałów
kromka chleba, namoczona w occie winnym
oliwa, sól, pieprz
i wszystko razem udaje się do lodówki
i przegryza
piątek, 3 lipca 2009
Gratin dauphinois
prostota z klasą - zapiekanka ziemniaczana
z francuskiego regionu Dauphiné
ziemniaki umyć, obrać, pokroić w cienkie plastry
w garnku zagotować mleko pół na pół ze śmietanką 22%
dodać kilka ząbków czosnku, pokrojonych
hojnie dosypać gałki muszkatołowej
posolić, popieprzyć
ewentualnie trochę sera (stiltona na przykład)
wrzucić pokrojone ziemniaki
lekko podgotować
przełożyć do naczynia żaroodpornego
i zapiekać w temperaturze ok 180 stopni
aż się wierzch zrobi złoty i chrupiący
syci...
niedziela, 21 czerwca 2009
Jabłecznik banalny
najprostszy
dla dwu lewych rąk
dla niecierpliwych
dla natchnionych przy braku wymyślnych sprzętów kuchennych
do miski wrzucić:
3 obrane i posiekane jabłka
szklankę mąki
1/2 szklanki cukru (jeśli jabłka są słodkie, to mniej)
1 jajko
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody (bez też wyjdzie, choć mniej urośnie)
pół szklanki bakalii, jeśli się je ma
ewentualnie jakieś przyprawy typu imbir, cynamon, kardamon - wedle uznania
natłuścić foremkę, wysypać bułką tartą lub mąką
przełożyć ciasto
piec około pół godziny w 180 stopniach
to jest przepis na mały placek
można spokojnie ilość wszystkiego podwoić
i jeszcze gra w skojarzenia...
zapach ciasta
dobra herbata
kulka lodów waniliowych...
kocyk
trawka
piknik...
Ze stołu też szybko znika.
Marchewkowe słoneczka
ciepłe, śliczne, radosne
marchew pokroić w plastry (raczej grube)
podsmażyć na złoto na maśle, mieszając
leciutko posolić
dodać ciemnego cukru, drobniutko posiekany (lub starty) kawałek korzenia imbiru, trochę wody
pasowało by kilka kropli zielonego tabasco
zmniejszyć ogień i dusić odkryte, aż marchewka zmięknie
jeść ciepłe
na skraju smaków słodko-ostrych
(standardowe proporcje: ½ kg marchewki, 50 g masła, 1-2 łyżeczki brązowego cukru, ½ łyżeczki startego imbiru, 2-3 łyżki wody)
Patelnia czerwono jagnięca
danie ciepłe w kolorze
danie ciepłe według chińskich zasad
lekkie podrażnienie smakiem jagnięciny
ciepło zapraszający zapach w całej kuchni
rozgrzać olej na patelni
dorzucić posiekaną cebulę
i kilka ząbków posiekanego czosnku
kiedy się zeszklą lekko
dorzucić mieloną jagnięcinę
smażyć mieszając, aż się zazłoci
dosypać soli, pieprzu, przyprawy do chilli, kuminu...
a potem jeszcze odsączoną czerwoną fasolę z puszki, podsmażać chwilę
i na koniec jeszcze pomidory (mogą być z puszki, krojone)
razem poddusić
podawać np. z ryżem