Gdzieś pomiędzy kotletem, krokietem i fish cake.
utłuc 400g ugotowanych ziemniaków
dodać:
puszkę tuńczyka (jeśli w oleju, to można razem z nim, jeśli nie, przydadzą się jeszcze 2 łyżki oliwy)
drobno posiekana cebula/por/ze dwie dymki (do wyboru)
1 jajko
sok z połowy cytryny
sól, pieprz, posiekane zioła według uznania (pietruszki, bazylie, tymianki, szałwie - co komu pasuje)
można dodać łyżkę kaparów
wymieszać dokładnie
z masy ulepić kotleciki (mi wyszło 8 niewielkich)
można obtoczyć w mące i usmażyć
można przełożyć do żaroodpornego naczynia i upiec
jest jeszcze opcja podsmażyć, odsączyć z tłuszczu, podlać wywarem rybnym i poddusić - ale nie próbowałam
wybrałam drugą wersję, pieczenie trwa dłużej, ale danie jest lżejsze
piątek, 12 marca 2010
Rybne krokieciki
czwartek, 11 marca 2010
Słodki ryż
Ryż w sam raz na ciepłe, słodkie śniadanie. Przygotować wieczorem, podgrzać rano.
wymieszać:
ugotowany ryż (zwyczajnie, na wodzie)
mleko
miód
startego kokosa
rodzynki
przyprawy (gotową mieszankę do pierników, albo wedle gustu)
ilości dowolne
składniki w sumie też ;)
przełożyć do naczynia żaroodpornego
na wierzchu można ułożyć plastry banana
albo mus jabłkowy na przykład
przez noc trzymać w lodówce
rano włożyć do pieca
podgrzać
podać
środa, 10 marca 2010
Prawie jak bajadera

Prawie jak - bo nie kulista. Ciastka imbirki były fajne pierwszego dnia, drugiego postawiłam na recykling ;)
ciastka (mogą być digestive, dowolne kruche, imbirki, ...) pokruszyć
(można włożyć do torebki foliowej i utłuc tłuczkiem/młotkiem)
w miseczce nad gotującą się wodą rozpuścić:
- ciemną czekoladę (albo pół na pół ciemną i mleczną)
- masło
- miód lub golden syrup
zdjąć z ognia
dodać śmietankę (ja dodałam mleka, bo śmietanki nie miałam)
mieszać, aż się wszystko ładnie połączy
wrzucić:
- pokruszone ciastka
- suszone owoce (u mnie to były same rodzynki, ale można hulać w temacie)
- kawałek startego kokosa (niekoniecznie; można też dodać gotowych wiórków)
wymieszać
przełożyć do formy (i powduszać do niej)
u mnie formą był plastykowy pojemnik na jedzenie - poręczny
wstawić do lodówki na 4 godziny
po mniej więcej dwu pokroić na kawałki
(czyli przed solidnym stężeniem)
Poniżej podaję "oficjalne" proporcje, ale prawda jest taka, że równie dobrze można wrzucać co się ma i to zupełnie na oko. COŚ wyjdzie ;)
200g gorzkiej czekolady
150g masła
2 łyżki stołowe miodu/golden syrup
2 łyżki śmietanki
400g herbatników
200g suszonych owoców (rodzynki, żurawiny, jagody)
wtorek, 9 marca 2010
Białe imbirki
Znalazłam na wysokiej kuchennej półce reprint starej książki...
Mrs Beeton's book of Household Management (pierwsze wydanie 1890)
A jak znalazłam, to zaczęło mnie kusić, żeby coś "po staremu" przyrządzić.
Na pierwszą podróż w czasie wybrałam prościutkie jasne ciasteczka imbirowe.
Podaję proporcje zmniejszone o połowę, z takich robiłam.
Pokraczne ilości niech nie dziwią, to tłumaczenie z uncji, funtów i kwart.
utrzeć 225g mąki i 115g masła
(da się prosto, grzbietem łyżki)
dodać 115g cukru
a następnie:
pokrojoną skórkę z 1 cytryny
gałkę muszkatołową (przepis sugerowałby startą połowę gałki - ja sypnęłam po prostu hojnie)
suszony imbir (wg przepisu byłoby aż 14g, dałam mniej, ale też bez szczędzenia)
wymieszać starannie
w garnuszku lekko podgrzać 70ml mleka
rozpuścić w nim ćwierć łyżeczki sody
wlać mleko do "suchego"
zamieszać
zagnieść ciasto (troszkę więcej mleka można dolać, ale bardzo uważnie, żeby nie przesadzić)
rozwałkować
wyciąć ciastka (np. odwróconą szklanką)
przełożyć na blachę
piec 15 - 20 minut
ja "średnio nagrzany piec" przetłumaczyłam na 180 st. C
Chleb żytni - prosty
Przepis z bloga Liski. Rzeczywiście - łatwa procedura. Chleb wyszedł znowu nieco "pompejski", ciężki, ale smaczny.
Jedyna zmiana, to nie dodałam słonecznika. A za to dorzuciłam trochę zmielonych płatków owsianych.
w przeddzień pieczenia:
rano dokarmiamy zakwas
wieczorem (tzn. po 10 - 12 godzinach) szykujemy zaczyn:
1 łyżka zakwasu żytniego
150 ml wody
150 g mąki żytniej chlebowej typ 720
w dniu pieczenia (to znaczy po 12 - 18 godzinach):
mieszamy:
380 g mąki żytniej chlebowej typ 720
1,5 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki drożdży instant (opcjonalnie)
200 ml wody w temp pokojowej
50 g prażonego słonecznika (zastąpiłam wspomnianymi lekko zmielonymi płatkami owsianymi)
mieszamy mikserem lub łyżką - nie za długo
pod koniec dodajemy (uprażony i ostudzony) słonecznik
przekładamy ciasto do formy
wysmarowanej oliwą i wysypanej otrębami (albo resztą mielonych płatków)
przykrywamy folią
zostawiamy do wyrośnięcia
ciasto powinno podwoić swoją objętość
--- 2 do 6 godzin, zależy od temperatury ---
wstawiamy ciasto do zimnego piekarnika
nastawiamy temperaturę na 230 stopni C.
po 30 minutach zmniejszamy do 210 stopni i pieczemy mniej więcej drugie pół godziny
jeśli ciasto się zbyt rumieni z wierzchu można je przykryć folią aluminiową na ciąg dalszy dopiekania
Pieczarki z pieca
Przypałętały się do mnie pieczarki. Cała gromadka. Wprawy w obchodzeniu się z nimi nie mam. Stanęło na przekąsce w postaci nadziewanych pieczarek z pieca. Całkiem fajnej.
pieczarki umyłam
odcięłam nóżki, posiekałam
na patelni rozgrzałam troszkę masła
zeszkliłam posiekanego pora i kawałek posiekanej cebuli
dorzuciłam trochę posiekanego czosnku
posiekane nóżki pieczarek
poprószyłam szczyptą mąki
solą, pieprzem
zdjęłam z ognia
dodałam jeszcze trochę posiekanego czosnku
i posiekany ser żółty
ułożyłam pieczarkowe kapelusze na blasze, do góry nogami
ponakładałam masy grzybowo-cebulowo-czosnkowo-serowej
piekłam w średnio nagrzanym piekarniku obserwując postępy
I tyle. Szybko znikły. Na listkach - jeszcze fajniejsze.
wtorek, 2 marca 2010
Ciasto cytrynowe (nasączane)
Pierwszy raz upiekłam ciasto z margaryną... Zawsze trzymam się masła, bo lepsze, ale postanowiłam zaryzykować. Wyszło, słodkie, dobre. Ale z masłem na pewno byłoby lepsze ;) Następnym razem na pewno nie będę się już tak wygłupiać.
Przepis jest nieuciążliwy, wielkość ciasta rozsądna, słodycz przełamana nutką cytrynowości. Do herbaty jak znalazł.
utrzeć 120g masła/margaryny i 60g cukru
dodać:
2 jajka
180g mąki
ok pół łyżeczki sody
skórkę z 1 cytryny
4 łyżki mleka
wymieszać (użyłam miksera)
foremkę do ciasta wysmarować tłuszczem, obsypać mąką
przełożyć ciasto
piec około 45 minut w 180 st. C
tuż przed końcem pieczenia przygotować syrop:
w garnuszku na małym ogniu rozpuścić 60g cukru w soku z jednej cytryny
ciasto wyjąć z pieca, zostawić w formie
polać syropem
zostawić do wystygnięcia
przed podaniem wyjąć z formy i posypać cukrem pudrem