- ½ szklanki pestek dyni
- ¾ szklanki suszonych owoców
- 2 szklanki płatków owsianych
- ½ szklanki mielonego siemienia lnianego
- ½ szklanki pestek słonecznika
- ½ szklanki np. siekanych migdałów
- ½ szklanki np. siekanych pekanów
- szczyptę cynamonu i soli
piątek, 2 października 2015
Batoniki energetyczne
piątek, 13 marca 2015
Szkockie makaroniki
do miski wrzucić:
szklankę migdałów (albo innych orzechów)
3/4 szklanki cukru
dodać białko 1 jaja (chyba że jajko małe, to może trzeba będzie dodać więcej gluta)
pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
wymieszać
lepić kuleczki wielkości orzecha włoskiego (łatwiej mokrymi rękami)
położyć na blasze (można na silikonie, można na papierze ryżowym)
posmarować wodą
na wierzch każdej z kuleczek położyć obrany migdał (albo inny orzech - u mnie: włoski)
lekko przycisnąć
piec w 200 st. C około 15 minut
niedziela, 30 listopada 2014
Ciasto jabłkowo-jaglane z sokowirówki
Szarlotka minimalistyczna.
źródło
niedziela, 28 września 2014
Ciasto kolarskie
Skąd się biorą przepisy bezglutenowe? Różnie. Również z kuchni drużyny kolarskiej Saxo-Tinkoff. Hannah Grant proponuje na przykład ciasto owocowe. Może być morelami. Może z innymi dostępnymi.
Bez glutenu, bez mleka, bez nasyconych tłuszczów.
piec rozgrzewamy do 170 stopni
kroimy owoce: morele, nektarynki, albo co kto ma pod ręką - byle dojrzałe
siekamy orzechy: migdały albo inne
wbijamy do miski 4 jajka
roztrzepujemy
dolewamy 3/4 szklanki oliwy
mieszamy
dosypujemy:
2 szklanki mąki (np. pół na pół ryżowej i kukurydzianej)
3/4 szklanki cukru
mieszamy
dodajemy
łyżeczkę proszku do pieczenia (bg)
pół łyżeczki soli
pół łyżeczki gumy ksantanowej (jeśli jest pod ręką - ja dodałam trochę gluta z siemienia lnianego)
przyprawy (na przykład: cynamon, wanilię, imibir, kardamon, gałkę muszkatołową - według gustu)
mieszamy
dodajemy połowę owoców
mieszamy
przekładamy do dwu foremek keksowych (albo jednej większej)
na wierzch wysypujemy owoce - i lekko je dociskamy, żeby zanurzyły się w cieście
to samo robimy z orzechami
pieczemy do skutku (w moim piecu około 30 - 40 minut)
I tyle. Rowerzystom: szerokości. I szybkości. Reszcie po prostu: smacznego.
PS Dla wzrokowców: instrukcja bezpośrednio z YouTube.
czwartek, 31 października 2013
Sos z mango
Trafiło mi się mango. Dojrzałe, słodkie, pachnące, przecenione :) Zrobiłam z niego sos - nadał się do pieczonych frytek z patata. I do knedli ze śliwkami. Do wielu różnych rzeczy by się nadał.
1 mango - obrane, wybrane łyżką, nożem do naczynia
1/2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki gęstego mleka kokosowego
(łyżka słodkiego sosu z chilli - nie dodałam, bom bezpaprykowa)
łyżka brązowego cukru (albo ksylitolu na przykład)
1 większy ząbek czosnku (rozdrobniony)
1/2 łyżki soku z cytryny
szczypta kurkumy (może nie dosłownie szczypana ta szczypta - bo się palce zażółcą)
szczypta suszonego chilli (nie dodałam - jw.; dorzuciłam trochę pieprzu)
Potraktować blenderem.
I tyle.
sobota, 26 października 2013
Kruszak czekoladowy z amarantusa i sezamu
Kruche - ekstremalnie.
Bardzo ładnie komponuje się z popołudniową kawą.
Czarrrrna kawa, czekoladowa zagryzka.
Jak sezon przyjdzie, będzie można posypać tym lody.
Rozpuszczamy w rondelku na małym ogniu:
- 30 g czarnej czekolady
- łyżkę miodu
- łyżkę ksylitolu
- 50 g oleju kokosowego (albo masła, jeśli ktoś chce/woli/lubi/może)
Dosypujemy
- 50 g zmielonego sezamu (albo niezmielonego, tak czy inaczej, można najpierw krótko uprażyć)
- 30 - 40 g ekspandowanego amarantusa
Przekładamy do foremki (12 x 22 albo innej, co tam kto ma). Z formy silikonowej wychodzi łatwo. Tradycyjną lepiej czymś wyłożyć.
Wersja A: wstawić do lodówki na kilka godzin (lub na noc).
Wersja B: piec przez ok. 15 minut (potem wyjąc z pieca, ostudzić w formie - i wstawić do lodówki, niekoniecznie na tak długo).
Inspiracja Sowa.
wtorek, 30 lipca 2013
Kulki-morelki
Takie oto kulki zamieszkały w lodówce:
kilka suszonych moreli - zalanych wrzątkiem, potrzymanych, odcedzonych
trochę soku z cytryny
kawałek pokrojonej skórki z cytryny
trochę oleju kokosowego
-> zblenderowane
-> uturlane w kulki
-> obtoczone w wiórkach kokosowych
Aż się prosi o towarzystwo ciemnej czekolady.
niedziela, 24 lutego 2013
Syrop czekoladowy
Syrop czekoladowy siedzi sobie w lodówce - i czeka na gości.
Upieczone banany?
Makowiec?
Szklanka (sojowego) mleka?
Syrop zawsze pod ręką.
A jak prosto się go robi...
zmieszać w garnuszku
- 1/2 szklanki proszku kakaowego
- 1 szklankę wody
podgrzać i rozpuścić kakao
dodać 2 szklanki cukru
podgrzewać i mieszać do rozpuszczenia
gotować na średnim ogniu 3 minuty
(pilnować, żeby nie wykipiało)
dodać
- 1/8 łyżeczki soli
- 1/4 łyżeczki esencji waniliowej
ostudzić
przelać do szklanej butelki albo słoika
Z powyższej proporcji wychodzą 2 szklanki syropu.
Syrop będzie dobry przez kilka miesięcy.
wtorek, 30 października 2012
Deser flanowaty
Podzielę się taką łatwizną, z której wychodzi coś w rodzaju flanu. Chyba ;) To znaczy wiem, co wychodzi, ale już jak to nazwać, to mniej...
Najlepsze niedługo po upieczeniu (bo następnego dnia robi się za zbite, mocniej czuć jajka, coś jak w zakalcu). I z jakimś sosikiem kwaskowym do przełamania smaku (rozgniecione rozmrożone maliny na przykład).
nagrzać piekarnik do 180 stopni
zmieszać blenderem (proporcje dla 6-8 osób):
4 jajka
50 g masła lub margaryny
175 g cukru
75 g mąki
1/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
400 ml mleka (sojowe się sprawdza)
100 g wiórków kokosowych przelać do formy pajowej (albo innej)
piec około godziny (do "testu suchego patyczka")

czwartek, 21 czerwca 2012
Sorbet rabarbarowy z jałowcem
uroczy modny kolor
uroczy słodko-kwaśny smak
z delikatnym szaleństwem
1 kg rabarbaru
zagotować w nierdzewnym garnku z
250 ml wody
250 g cukru
50 ml dżinu
5 ziarenkami jałowca (nie dolałam dżinu, za to dorzuciłam trochę więcej jałowca)
pogotować pod przykrywką, aż rabarbar zmięknie
zdjąć z ognia
wystudzić
potraktować blenderem albo inną maszyną
sprawdzić, czy dość słodkie
i teraz:
albo użyć maszynki do robienia lodów (nie mam)
albo przełożyć do naczynia/naczynek i zamrozić, mieszając w międzyczasie kilka razy
po kilku godzinach (albo po nocy) sorbet będzie gotowy
czwartek, 17 maja 2012
Biscotti orzechowe, bezglutenowe
Kruche, niezbyt słodkie, niezbyt twarde.
A orzechowe - bardzo.
w misce mieszamy:
1/2 szklanki miodu (oryginalny przepis mówił o nektarze kokosowym)
2 jajka
łyżkę esencji waniliowej
i miksujemy, aż będą puszyste (ok. 5 minut)
w osobnej misce mieszamy:
3 szklanki mąki z orzechów (ja miałam z orzeszków ziemnych, przepis sugerował migdały)
1/4 łyżeczki soli
łyżeczkę sody
dodajemy suche do mokrego
mieszamy, aż się połączy
dodajemy:
1/2 szklanki wiórków z gorzkiej czekolady
1/2 szklanki suszonej żurawiny
1/2 szklanki grubo posiekanych orzechów (użyłam włoskich, w przepisie były pecany)
przekładamy masę do formy wyłożonej papierem do pieczenia
formujemy ją w prostokąt ok. 10 x 30 cm
pieczemy w 160 stopniach przez 25 minut
wyjmujemy z pieca
studzimy (ok 20 minut)
przekładamy na deskę, kroimy po skosie w centymetrowe pasy
układamy ponownie pokrojne biscotti na blasze wyłożonej papierem
pieczemy 15 minut (w tej samej temperaturze)
przekładamy na drugą stronei dopiekamy jeszcze przez 15 minut
kruche robią się po wystudzeniu
wtorek, 17 kwietnia 2012
Bananowe placuszki
Było kiedyś takie miłe miejsce naprzeciwko uniwersyteckiej bramy.
Przyjazne, spokojne, domowe, dobrze karmiło. Tylko czas tam wolniej płynął - dla jednych to było zaletą, dla innych zapewne wadą. Zaletą, bo dostawało się jedzenie robione na bieżąco. Wadą, bo czas na zewnątrz płynął szybciej.
Zostało mi w każdym razie wspomnienie placuszków bananowych. Warto było na nie czekać.
Potem długo ich nie jadłam.
Aż trafiłam na przepis z... Agry. Z 1902 roku.
Prosty.
ubić 1 jajko ze szczyptą soli oraz łyżeczką cukru
dodać łyżkę mąki i około 150 ml mleka
pociąć w plastry 3 banany, dodać do ciasta
rozgrzać łyżkę ghee (albo oleju), smażyć placuszki, nakładając po łyżeczce masy na patelnię
jak zezłocą się z jednej strony, przewracać na drugą
odsączyć na papierze, trzymać w cieple
przed podaniem opruszyć cukrem pudrem
(Mąka bezglutenowa i mleko sojowe nie stwarzały problemów.)
Spód do tart (i mazurków)
Sprawdzony. Kruchy, ale się nie rozpada.
Bezglutenowy, może być bezmleczny, może być bezjajeczny.
do dużej miski przesiać:
110 g pełnoziarnistej mąki ryżowej (pewnie biała sprawdzi się równie dobrze?)
55 g mąki kukurydzianej (zastąpiłam ziemniaczaną)
pół łyżeczki soli
wmieszać:
55 g mielonych migdałów (albo innych orzechów)
wetrzeć palcami w suche 110 g zimnego masła/margaryny - aż zacznie toto przypominać okruchy chleba
jeśli tarta ma być słodka, można teraz dodać 70 g cukru
dodać 1 jajko (albo ok. 50 ml wody)
ulepić z ciasta kulę
i wyrabiać je ręcznie na blacie, aż będzie gładkie i miękkie
(jeśli się kruszy, trzeba dodać jeszcze trochę wody)
owinąć w folię i włożyć na pół godziny do lodówki
rozwałkować cienko między foliami
i używać według potrzeb
na przykład jako mazurkowej bazy:
(O marchewkowej masie "kajmakowej" z wierzchu - która się bardzo sprawdziła - w którymś kolejnym odcinku.)
środa, 29 lutego 2012
Ciasto daktylowo-bananowe
Jeszcze jedno z angielskich ciast wg przepisu gospodyń z Upshire.
Bo to jest tak - w kościele św. Tomasza w Upshire gospodynie organizują "niedzielne herbatki".Pieką ciasta i inne słodkości. I przynoszą je do kościoła. A w nim rozstawione stoły, stoliki. Można usiąść, zjeść pyszności, popić herbatą. A dochód z tego idzie na cele dobroczynne. Tu można łypnąć na zdjęcia.
Ciasto jest proste w obsłudze.
Przyjemny kontrast miękkości daktylowej i struktury orzechów.
Kolor głęboki.
Tym razem zapis ręczny:
czwartek, 18 listopada 2010
Słodka enegia
Mus niezbyt urodziwy, ale słodki i dający energię.
łyżkę (lub dwie) nasion siemienia lnianego moczymy ok. pół godziny w 1/4 szklance wody
tak samo moczymy jedną (lub dwie) suszone figi
figi kroimy z grubsza
i blenderem miksujemy banana, siemię i figi
ewentualnie można dodać jeszcze trochę wody
Jemy zaraz po przygotowaniu, banan nie lubi czekać.
środa, 17 marca 2010
Zielone ciasto z awokado
Czy ktoś widział zielone ciasto? Bez sztucznych barwników?
Ja już tak. Podobne jest do biszkopta. Zielone.
Dziś jest Świętego Patryka. Irlandia, zielona wyspa, zielone ciasto...
rozgrzać piekarnik (180 st. C)
w misce zmieszać:
225 g mąki pszennej
30 g mąki kukurydzianej
1/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
w drugiej misce utrzeć na puszystą masę
100 g masła i 160 g cukru
dodać rozgnieciony widelcem miąższ z 1 dojrzałego awokado
jedno jajko
drugie jajko
połowę sypkiego
100 ml maślanki
drugą połowę sypkiego
(każdy kolejny składnik należy dodawać, kiedy poprzednie są połączone)
przełożyć do formy - natłuszczonej i wysypanej bułką tartą
wstawić do piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 170 st. C
piec przez 35-45 minut
(awokado nie ściemnieje, jeśli nie będzie musiało czekać obrane)
czwartek, 11 marca 2010
Słodki ryż
Ryż w sam raz na ciepłe, słodkie śniadanie. Przygotować wieczorem, podgrzać rano.
wymieszać:
ugotowany ryż (zwyczajnie, na wodzie)
mleko
miód
startego kokosa
rodzynki
przyprawy (gotową mieszankę do pierników, albo wedle gustu)
ilości dowolne
składniki w sumie też ;)
przełożyć do naczynia żaroodpornego
na wierzchu można ułożyć plastry banana
albo mus jabłkowy na przykład
przez noc trzymać w lodówce
rano włożyć do pieca
podgrzać
podać
środa, 10 marca 2010
Prawie jak bajadera

Prawie jak - bo nie kulista. Ciastka imbirki były fajne pierwszego dnia, drugiego postawiłam na recykling ;)
ciastka (mogą być digestive, dowolne kruche, imbirki, ...) pokruszyć
(można włożyć do torebki foliowej i utłuc tłuczkiem/młotkiem)
w miseczce nad gotującą się wodą rozpuścić:
- ciemną czekoladę (albo pół na pół ciemną i mleczną)
- masło
- miód lub golden syrup
zdjąć z ognia
dodać śmietankę (ja dodałam mleka, bo śmietanki nie miałam)
mieszać, aż się wszystko ładnie połączy
wrzucić:
- pokruszone ciastka
- suszone owoce (u mnie to były same rodzynki, ale można hulać w temacie)
- kawałek startego kokosa (niekoniecznie; można też dodać gotowych wiórków)
wymieszać
przełożyć do formy (i powduszać do niej)
u mnie formą był plastykowy pojemnik na jedzenie - poręczny
wstawić do lodówki na 4 godziny
po mniej więcej dwu pokroić na kawałki
(czyli przed solidnym stężeniem)
Poniżej podaję "oficjalne" proporcje, ale prawda jest taka, że równie dobrze można wrzucać co się ma i to zupełnie na oko. COŚ wyjdzie ;)
200g gorzkiej czekolady
150g masła
2 łyżki stołowe miodu/golden syrup
2 łyżki śmietanki
400g herbatników
200g suszonych owoców (rodzynki, żurawiny, jagody)
wtorek, 9 marca 2010
Białe imbirki
Znalazłam na wysokiej kuchennej półce reprint starej książki...
Mrs Beeton's book of Household Management (pierwsze wydanie 1890)
A jak znalazłam, to zaczęło mnie kusić, żeby coś "po staremu" przyrządzić.
Na pierwszą podróż w czasie wybrałam prościutkie jasne ciasteczka imbirowe.
Podaję proporcje zmniejszone o połowę, z takich robiłam.
Pokraczne ilości niech nie dziwią, to tłumaczenie z uncji, funtów i kwart.
utrzeć 225g mąki i 115g masła
(da się prosto, grzbietem łyżki)
dodać 115g cukru
a następnie:
pokrojoną skórkę z 1 cytryny
gałkę muszkatołową (przepis sugerowałby startą połowę gałki - ja sypnęłam po prostu hojnie)
suszony imbir (wg przepisu byłoby aż 14g, dałam mniej, ale też bez szczędzenia)
wymieszać starannie
w garnuszku lekko podgrzać 70ml mleka
rozpuścić w nim ćwierć łyżeczki sody
wlać mleko do "suchego"
zamieszać
zagnieść ciasto (troszkę więcej mleka można dolać, ale bardzo uważnie, żeby nie przesadzić)
rozwałkować
wyciąć ciastka (np. odwróconą szklanką)
przełożyć na blachę
piec 15 - 20 minut
ja "średnio nagrzany piec" przetłumaczyłam na 180 st. C
wtorek, 2 marca 2010
Ciasto cytrynowe (nasączane)
Pierwszy raz upiekłam ciasto z margaryną... Zawsze trzymam się masła, bo lepsze, ale postanowiłam zaryzykować. Wyszło, słodkie, dobre. Ale z masłem na pewno byłoby lepsze ;) Następnym razem na pewno nie będę się już tak wygłupiać.
Przepis jest nieuciążliwy, wielkość ciasta rozsądna, słodycz przełamana nutką cytrynowości. Do herbaty jak znalazł.
utrzeć 120g masła/margaryny i 60g cukru
dodać:
2 jajka
180g mąki
ok pół łyżeczki sody
skórkę z 1 cytryny
4 łyżki mleka
wymieszać (użyłam miksera)
foremkę do ciasta wysmarować tłuszczem, obsypać mąką
przełożyć ciasto
piec około 45 minut w 180 st. C
tuż przed końcem pieczenia przygotować syrop:
w garnuszku na małym ogniu rozpuścić 60g cukru w soku z jednej cytryny
ciasto wyjąć z pieca, zostawić w formie
polać syropem
zostawić do wystygnięcia
przed podaniem wyjąć z formy i posypać cukrem pudrem







